- Wpisów: 108
- Średnio co: 1 dzień
- Ostatni wpis: 9 dni temu, 18:24
- Licznik odwiedzin: 3 346 / 201 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
No i jestem wreszcieee
wiem laleczki smutno tu beze mnie hyhy
dobra zarty na bok 
Jak juz mozna sie domyslic pokaze Wam kilka kosmietikow,ktore zamowilam w Ori...
Najpierw prezenty dla mamuni mojej wrednej
I paletka-wyglad ma piekny,luksusik normalnie,w sam raz na prezent
zamawialam w sumie dla siebie,ale stwierdzilam,ze cienimami sie nie teguje to wolalam dac mamie...zaplacilam za nia 23 zl,a normalnie kosztuje yyy kurde chyba kolo 100zl...jakos takos
DRIGO CO NIE??ale dzieki przywilejom w Ori mam nieraz bardzo tanio produkty promocyjne 
II tonik-żel Royal Velvet-podobno superowy i dla takich pan w wieku mojej mamki,wiec zamowilam
11 zl z ponad 30zl w cenie normalnej
Jeszcze cos jej zamowie,bo ma urodziny i imieniny w czerwcu,wiec bidnie nie moze byc
a i DZIEN MATKI o raju....
Dla siorki mam :
I perfumki Volare
Dla zmysłowej czarodziejki, Pani Kwiatów. Różane serce uwodzi delikatnością w otoczeniu bzu, irysów i fiołków. Soczyste, dojrzałe nuty brzoskwini i złotej moreli potęgują wrażenie słodyczy, a drewno sandałowe, ambra i piżmo tworzą balsamiczne tło. 50 ml
II krem do ciała Volare
Ogolnie za zestaw 40zl wyszlo,wiec oplacalo sie,bo same perfiumy kosztuja w promocji ponad 50zl min...a krem w promocji 20zl...wiec spoko
Dla babci dopiero cos zamowie,ale kurde jak ona wsio ma to NIE FFIEM
Dla siebie

I perfumki Dancing Lady-13zl
piekne sa!!!!
Oszałamiający wdzięk orchidei Dancing Lady odnajdziesz w tej kompozycji, w której gruszka i mandarynka łączą się z czekoladą i ylang-ylang. 30 ml.......normalnie kurde kosztuja sporo! bez promocji dla konsultanta 36zl...pfff...zaluje,ze nie zamowilam dwoch butelek!!!sa cudne!!!
Dobra ej ,bo sie zesram z tego zachwalania zaraz
II zestaw Milk&Honey....krem do ciała,krem do mycia ciała i mydelko i to wszystko za 23zl
Kąpiel zmieni się w oazę luksusu, gdy sięgniesz po krem z organicznymi ekstraktami miodu i mleka, który delikatnie oczyszcza skórę i nadaje jej miękkość. 200 ml
Jestem ogromnie zadowolona
maziam sie caly czas 
III wygladzajacy scrub do mycia twarzy-jak dla mnie 11zl...
Odkryj ukryte piękno swojej skóry. Wygładzający scrub delikatnie eliminuje martwe komórki naskórka i dokładnie usuwa zanieczyszczenia. Zawiera złuszczające drobinki, przeciwutleniający malachit i nawilżający kompleks Hydracare+. 75 ml
Dupa jasio nie podobuje mnie sie...niby scrub,a jakis suchy
jak go nakladam....lubie jak te drobinki sa wieksze...jak je czuc na mordzie...a tu dupa...DAM MAMIE 
Juz jest nowy katalog,wiec kilka rzeczy upatrzonych mam
jeju jestem nienormlana...
Dzisiaj bylam z mama na miescie ,przymierzalam kilka kiecek na wesele iiiii masakra...badziewie...bede szukac dalej...i w ogole zapuscilam sie jak zacellulitowana slonica...wstydze sie siebie!!!fu!
Na stazu ok,nie bede zapeszac,bo potem bede zalowac,ale ogolnie ludzie ok,nudy na pudy i wcale nie narzekam
wrecz przeciwnie jestem bardzo zadowolona
tylko ten jełop mnie przesladuje...co pisalam o nim...Boziu jaki czub,pustak,meczydupa i dzieciuch
a fe ble...
Z moim M. jakos ostatnio bylo fajnie,wczoraj bylismy na spacerku w lesie z psem tylko chujowo sie czulam,bo łeb mnie niemilosiernie napierdalal,ze az mi sie rzygac chcialo...dzisiaj to samo...chyba zmiana pogody...byl upal,a nagle kuwa deszczycho
No i M.chcial mnie zgwalcic w lesie
kazal mi sie wypiac pod drzewkiem ... ale nie chcialo mi sie dupy wystawiac na swiatlo dzienne,wiec go ostudzilam i sex byl w domku
a i w ogole hellol czacha malo mi nie pekla,a ten sie ruchac chcial
no i tak to bylo
dzisiaj kimam u mamki,nie chce mi sie tymi busami jezdzic wkolko.. rany....bleee
Dobra buziolki psitolki
wiem laleczki smutno tu beze mnie hyhy
dobra zarty na bok 
Jak juz mozna sie domyslic pokaze Wam kilka kosmietikow,ktore zamowilam w Ori...
Najpierw prezenty dla mamuni mojej wrednej

I paletka-wyglad ma piekny,luksusik normalnie,w sam raz na prezent
zamawialam w sumie dla siebie,ale stwierdzilam,ze cienimami sie nie teguje to wolalam dac mamie...zaplacilam za nia 23 zl,a normalnie kosztuje yyy kurde chyba kolo 100zl...jakos takos
DRIGO CO NIE??ale dzieki przywilejom w Ori mam nieraz bardzo tanio produkty promocyjne 
II tonik-żel Royal Velvet-podobno superowy i dla takich pan w wieku mojej mamki,wiec zamowilam
11 zl z ponad 30zl w cenie normalnej
Jeszcze cos jej zamowie,bo ma urodziny i imieniny w czerwcu,wiec bidnie nie moze byc
a i DZIEN MATKI o raju....Dla siorki mam :
I perfumki Volare
Dla zmysłowej czarodziejki, Pani Kwiatów. Różane serce uwodzi delikatnością w otoczeniu bzu, irysów i fiołków. Soczyste, dojrzałe nuty brzoskwini i złotej moreli potęgują wrażenie słodyczy, a drewno sandałowe, ambra i piżmo tworzą balsamiczne tło. 50 ml
II krem do ciała Volare
Ogolnie za zestaw 40zl wyszlo,wiec oplacalo sie,bo same perfiumy kosztuja w promocji ponad 50zl min...a krem w promocji 20zl...wiec spoko

Dla babci dopiero cos zamowie,ale kurde jak ona wsio ma to NIE FFIEM

Dla siebie

I perfumki Dancing Lady-13zl
piekne sa!!!!Oszałamiający wdzięk orchidei Dancing Lady odnajdziesz w tej kompozycji, w której gruszka i mandarynka łączą się z czekoladą i ylang-ylang. 30 ml.......normalnie kurde kosztuja sporo! bez promocji dla konsultanta 36zl...pfff...zaluje,ze nie zamowilam dwoch butelek!!!sa cudne!!!
Dobra ej ,bo sie zesram z tego zachwalania zaraz

II zestaw Milk&Honey....krem do ciała,krem do mycia ciała i mydelko i to wszystko za 23zl

Kąpiel zmieni się w oazę luksusu, gdy sięgniesz po krem z organicznymi ekstraktami miodu i mleka, który delikatnie oczyszcza skórę i nadaje jej miękkość. 200 ml
Jestem ogromnie zadowolona
maziam sie caly czas 
III wygladzajacy scrub do mycia twarzy-jak dla mnie 11zl...
Odkryj ukryte piękno swojej skóry. Wygładzający scrub delikatnie eliminuje martwe komórki naskórka i dokładnie usuwa zanieczyszczenia. Zawiera złuszczające drobinki, przeciwutleniający malachit i nawilżający kompleks Hydracare+. 75 ml
Dupa jasio nie podobuje mnie sie...niby scrub,a jakis suchy
jak go nakladam....lubie jak te drobinki sa wieksze...jak je czuc na mordzie...a tu dupa...DAM MAMIE 
Juz jest nowy katalog,wiec kilka rzeczy upatrzonych mam
jeju jestem nienormlana...Dzisiaj bylam z mama na miescie ,przymierzalam kilka kiecek na wesele iiiii masakra...badziewie...bede szukac dalej...i w ogole zapuscilam sie jak zacellulitowana slonica...wstydze sie siebie!!!fu!
Na stazu ok,nie bede zapeszac,bo potem bede zalowac,ale ogolnie ludzie ok,nudy na pudy i wcale nie narzekam
wrecz przeciwnie jestem bardzo zadowolona
tylko ten jełop mnie przesladuje...co pisalam o nim...Boziu jaki czub,pustak,meczydupa i dzieciuch
a fe ble...Z moim M. jakos ostatnio bylo fajnie,wczoraj bylismy na spacerku w lesie z psem tylko chujowo sie czulam,bo łeb mnie niemilosiernie napierdalal,ze az mi sie rzygac chcialo...dzisiaj to samo...chyba zmiana pogody...byl upal,a nagle kuwa deszczycho
No i M.chcial mnie zgwalcic w lesie
kazal mi sie wypiac pod drzewkiem ... ale nie chcialo mi sie dupy wystawiac na swiatlo dzienne,wiec go ostudzilam i sex byl w domku
a i w ogole hellol czacha malo mi nie pekla,a ten sie ruchac chcial
no i tak to bylo
dzisiaj kimam u mamki,nie chce mi sie tymi busami jezdzic wkolko.. rany....bleeeDobra buziolki psitolki
Dzisiaj z okazji,ze mam wolne postanowilam,ze wyjde z moja olbrzymia safarnia na slonko 
Kiedys bylam bardziej odporna na slonce i mialam wiecej sily,zeby dluzej sie opalac,ale teraz juz okropnie mnie to meczy i oslabia...tym bardziej,ze łepetyna mnie z deka nawala przez to leżenie...
No,ale coz...z przodu kurde sie zjaralam troszke
gorzej tył..mam krochy na nogach po goleniu i wlasnie zalezy mi,zeby je przypalic...zawsze mi to pomagalo,ale tak mi sie nie chcialo lezec na brzuchu z wypiętą dupa,ze szok
wiec zrezygnowalam i jutro ciag dalszy jak nie bedzie padac
MA KTOS JAKIES SPRAWDZONE SPOSOBY NA PRZYGASZENIE TAKICH KROST??? ALBO W OGOLE NA ICH USUNIECIE??? MOZE JAKIES MASCI ???
Poza tym jesc mi sie chce ciagle...az mnie to wkurza juz...bo mialam sie odchudzac,a tu oo ...Boziu dlaczego czlowiek nie ma silnej woli???!!!
Nie klejam zdjec,bo net mi na to nie pozwala,a mam troche do pokazania szczegolnie kosmetykow z Ori...no,ale co zrobie...
Bylismy wczoraj u tesciowej i mowi,ze z pijakiem nie da sie nic zrobic...
Byla u pani mecenas jakiejs tam i powiedziala jej ,ze najpierw musi zalozyc sprawe o podzial majatku,potem dopiero starac sie o eksmisje i rozwod,a to wszystko kosztuje od 1000zl wzwyz...no i gowno z tego wszystkiego bedzie,bo ona nie ma kasy...no nie ma,bo wiem,ze nie ma...jak nie pracuje to skad ma miec...a jak nawet dorobi gdzies na sprzataniu to ile...200zl?300? teraz jest chora i wydala wszysto na antybiotyki...Jezu naprawde zycie jest przejebane...
Wszedzie problemy gdzie nie spojrzec
nie wiem jak jej pomoc,bo sie nie da...najlepiej jakby teraz skladala od nowa papiery,ze ja molestuje psychicznie i cos tam cos tam tak jak kiedys i moze za jakis czas znowu pojdzie siedziec...no,bo naprawde nie da sie z nim zyc..on chodzi wkolko i wyzywa wszystkich,kazdy juz ma dosc,a najbardziej ta tesciowa,bo łazi za nia non stop i juz łapy wyciaga coraz bardziej
Wczoraj siedzialam z nia w pokoju i ten debil przyszedl do nas i chcial mi dac czekolade...kurwa on jest pojebany jak chuj! chla,wyzywa wszystkich,a potem kupuje stos ciastek,czekolad i owocow i mysli,ze kurwa co???!!! no ej bez jaj! i ja mowie,ze nie chce dziekuje,a ten 100 razy wez ta czekolade,wzielam ja,polozylam na stole i on mowi: nie wezmiesz jej? a ja:nie! wzial ta czekolade i rzucil nia o podloge ...
hahhahaa zjeb genetyczny
Chcialam ja wziac i isc za nim,i rzucic w niego ta czekolada,ale tesciowa mnie zatrzymala
zaluje,ze tego nie zrobilam...ale wkurwil mnie rowno!
Jeny,ludzie co tu zrobic? chla tyle i nie zdechnie no! kurwa kazdy by odetchnal z ulga! i bylby swiety spokoj!
Musze sie odprezyc,mam juz piwko kolo kompa to moze mnie rozweseli
M. niedlugo wroci,czeka na niego pomidorowka,wczoraj chcialam,zeby dal mi dupy to malpiszon sie wymigal
ale uuujjj...a ja biedna niezaspokojona
no i w ogole chyba lada chwila ciotex przylezie w moje majty,wiec ...dzizas whhhyyyy???????

Kiedys bylam bardziej odporna na slonce i mialam wiecej sily,zeby dluzej sie opalac,ale teraz juz okropnie mnie to meczy i oslabia...tym bardziej,ze łepetyna mnie z deka nawala przez to leżenie...

No,ale coz...z przodu kurde sie zjaralam troszke
gorzej tył..mam krochy na nogach po goleniu i wlasnie zalezy mi,zeby je przypalic...zawsze mi to pomagalo,ale tak mi sie nie chcialo lezec na brzuchu z wypiętą dupa,ze szok
wiec zrezygnowalam i jutro ciag dalszy jak nie bedzie padac
MA KTOS JAKIES SPRAWDZONE SPOSOBY NA PRZYGASZENIE TAKICH KROST??? ALBO W OGOLE NA ICH USUNIECIE??? MOZE JAKIES MASCI ???
Poza tym jesc mi sie chce ciagle...az mnie to wkurza juz...bo mialam sie odchudzac,a tu oo ...Boziu dlaczego czlowiek nie ma silnej woli???!!!
Nie klejam zdjec,bo net mi na to nie pozwala,a mam troche do pokazania szczegolnie kosmetykow z Ori...no,ale co zrobie...
Bylismy wczoraj u tesciowej i mowi,ze z pijakiem nie da sie nic zrobic...
Byla u pani mecenas jakiejs tam i powiedziala jej ,ze najpierw musi zalozyc sprawe o podzial majatku,potem dopiero starac sie o eksmisje i rozwod,a to wszystko kosztuje od 1000zl wzwyz...no i gowno z tego wszystkiego bedzie,bo ona nie ma kasy...no nie ma,bo wiem,ze nie ma...jak nie pracuje to skad ma miec...a jak nawet dorobi gdzies na sprzataniu to ile...200zl?300? teraz jest chora i wydala wszysto na antybiotyki...Jezu naprawde zycie jest przejebane...
Wszedzie problemy gdzie nie spojrzec
nie wiem jak jej pomoc,bo sie nie da...najlepiej jakby teraz skladala od nowa papiery,ze ja molestuje psychicznie i cos tam cos tam tak jak kiedys i moze za jakis czas znowu pojdzie siedziec...no,bo naprawde nie da sie z nim zyc..on chodzi wkolko i wyzywa wszystkich,kazdy juz ma dosc,a najbardziej ta tesciowa,bo łazi za nia non stop i juz łapy wyciaga coraz bardziej
Wczoraj siedzialam z nia w pokoju i ten debil przyszedl do nas i chcial mi dac czekolade...kurwa on jest pojebany jak chuj! chla,wyzywa wszystkich,a potem kupuje stos ciastek,czekolad i owocow i mysli,ze kurwa co???!!! no ej bez jaj! i ja mowie,ze nie chce dziekuje,a ten 100 razy wez ta czekolade,wzielam ja,polozylam na stole i on mowi: nie wezmiesz jej? a ja:nie! wzial ta czekolade i rzucil nia o podloge ...
hahhahaa zjeb genetyczny
Chcialam ja wziac i isc za nim,i rzucic w niego ta czekolada,ale tesciowa mnie zatrzymala
zaluje,ze tego nie zrobilam...ale wkurwil mnie rowno! Jeny,ludzie co tu zrobic? chla tyle i nie zdechnie no! kurwa kazdy by odetchnal z ulga! i bylby swiety spokoj!
Musze sie odprezyc,mam juz piwko kolo kompa to moze mnie rozweseli
M. niedlugo wroci,czeka na niego pomidorowka,wczoraj chcialam,zeby dal mi dupy to malpiszon sie wymigal
ale uuujjj...a ja biedna niezaspokojona
no i w ogole chyba lada chwila ciotex przylezie w moje majty,wiec ...dzizas whhhyyyy???????
-
LadyChatNoir: Tacy ludzie ile by nie chlali to i tak im nic nie będzie i będą uprzykrzać innym życie :/
-
.Vanilia.:
Ja zawsze ubieram coś na głowę, bo też mnie później boli od tego słońca;/ zimne piwko to jest to;P Może czekaj kurde na Jego ruch i nie zwaracaj na to uwagi to sam przyjdzie zobaczysz:D
-
sky_eye: @.Vanilia.: wlasnie juz bede go unikac,bo ciociunka przyjechala :/
Nie wiedzialam,ze bedzie taki czas kiedy to napisze
Jestem padnieta...
nie lubie takiego stanu,ale z drugiej strony czuje sie fajnie,bo mam ten staz i mam zajecie
nikt mi jak narazie nie stoi nad banią i nie pierdoli,ze nie mam kasy,nie mam pracy itd...
A wiec jestem dumna i zadowolona z takiego stanu rzeczy
Ale sa tez minusy...wiadomo...zawsze sa...jestem na dziale,ktory srednio zwiazany jest z moim kierunkiem ze studiow...myslalam,ze kadrowa wepchnie mnie w inny dzial,ktory idealnie pasuje do mnie,ale sie przeliczylam...no szkoda...ale co zrobic...no i...kazdy ogolnie jest dla mnie mily jak narazie,rano przyjezdzam to siadamy do jadalni i pijemy kawke,herbatke...potem sie przebieramy i idziemy na hale...cos tam robimy bla bla bla i o 10 schodzimy na sniadanko...potem znowu idziemy na hale i cos robimy,potem o 13 obiad tak jakby...na co kto ma ochote to sobie robi i potem znowu na hale zrobic ostatnie czynnosci i po 14 juz idziemy do swoich pokoikow i ja sie juz szykuje do wyjscia,bo mam busa wczesniej do domu i sie umowilam z kierownikiem,ze moge wychodzic 20 min wczesniej....wiec spoko....
Glownie przez ten tydzien sie osprzatalam ogolnie mowiac...wiadomo...stazysta...ale nie powiem,bo te panie co ze mna sa to nie wykorzystuja mnie tylko robia ze mna wszystko
W ogole jestem w szoku,ze nie spotkalam takich pojebanych na mase ludzi,ktorzy robia ze stazysta co chca...ale nie chce apeszac,bo niewiadomo jak to bedzie nie?no...
Jedna pani mnie wpienia,leser jak uj,nic nie robi,aby sie wymiguje od roboty,lazi,dzwoni,siedzi na kompie...pff...chyba kazdy ja obgaduje,bo widac gołym okiem
No i jest tam taki chlopak,28 czy 29 lat...Boze jaki on jest dziwny...nie jest taki straszny burak z wygladu,ale charakter ma jakis dziwny...nie umiem Wam tego opisac...troche moze taki dziecinny...no np...
-Maaagdaa?? a masz facebookaaa??? a czesto tam siedzisz???? fajny jest nieee????
bo nk to tak srednio lubie juz...

KUWA
Trzymajta mnie...no bez jaj...wydaje sie normalny chlopak,ale...jakos tak mnie odpycha taka gadka...
W ogole zapytal czy nie pojde z nim na piffo..a ja mam obraczke na palcu i zreszta kazdy wie,ze ja po slubie,a ten takie teksty...no wiadomo,ze mozna by pojsc pogadac i tyle nie? ale no sory...ja taka nie jestem i w ogole nie z nim raczej...
Dzisiaj poszlam do jednego sklepu z sukienkami i mam pare na oku...ale jest promocji hoho ,az mnie korci kupic ze dwie
bo w czerwcu mamy 2 wesela...no i musze byc piekna
babulka powiedziala mi,ze kupi mi taka kiecke
do 200zl...a ja widzialam dzisiaj po 100 zl zajebiste i se mysle,ze moze dwie se kupie
takie sa promocje,ze naprawde! myslalam,ze nie znajde takich tanich i ladnych,a tu prosze 
Z M. nawet,nawet...pogadalam z nim wczoraj,bo mialam wkurwa na niego i powiedzialam ,ze jak sie nie zmieni to go jebne ! nie moze tak byc jak jest,malzenstwo musi miec wspolne pieniadze,a nie kazdy trzyma w swojej kieszeni...no wezcie...ja bym mu ostatnia zlotowke oddala,a ten to chum jak nie wiem...
przykro mi normalnie... 
No,a jutro mam wolne az do wtorku
4 dni
bo akurat ta instytucja co w niej mam staz,w pon ma wolne
zajebioza co???
A jutro rower z kumpela po wsi
juz sie nie moge doczekac kurde,troche moze dupa mi schudnie
niedaleko mamy taki fajny bar,wiec na pewno zajedziemy na male piwko
bo po duzym to spadne z bicycla
Ej u Was wszedzie tez taki upal?????chyba juz sandaly wyciagne nie???
Jestem padnieta...
nie lubie takiego stanu,ale z drugiej strony czuje sie fajnie,bo mam ten staz i mam zajecie
nikt mi jak narazie nie stoi nad banią i nie pierdoli,ze nie mam kasy,nie mam pracy itd...A wiec jestem dumna i zadowolona z takiego stanu rzeczy

Ale sa tez minusy...wiadomo...zawsze sa...jestem na dziale,ktory srednio zwiazany jest z moim kierunkiem ze studiow...myslalam,ze kadrowa wepchnie mnie w inny dzial,ktory idealnie pasuje do mnie,ale sie przeliczylam...no szkoda...ale co zrobic...no i...kazdy ogolnie jest dla mnie mily jak narazie,rano przyjezdzam to siadamy do jadalni i pijemy kawke,herbatke...potem sie przebieramy i idziemy na hale...cos tam robimy bla bla bla i o 10 schodzimy na sniadanko...potem znowu idziemy na hale i cos robimy,potem o 13 obiad tak jakby...na co kto ma ochote to sobie robi i potem znowu na hale zrobic ostatnie czynnosci i po 14 juz idziemy do swoich pokoikow i ja sie juz szykuje do wyjscia,bo mam busa wczesniej do domu i sie umowilam z kierownikiem,ze moge wychodzic 20 min wczesniej....wiec spoko....
Glownie przez ten tydzien sie osprzatalam ogolnie mowiac...wiadomo...stazysta...ale nie powiem,bo te panie co ze mna sa to nie wykorzystuja mnie tylko robia ze mna wszystko
W ogole jestem w szoku,ze nie spotkalam takich pojebanych na mase ludzi,ktorzy robia ze stazysta co chca...ale nie chce apeszac,bo niewiadomo jak to bedzie nie?no...
Jedna pani mnie wpienia,leser jak uj,nic nie robi,aby sie wymiguje od roboty,lazi,dzwoni,siedzi na kompie...pff...chyba kazdy ja obgaduje,bo widac gołym okiem
No i jest tam taki chlopak,28 czy 29 lat...Boze jaki on jest dziwny...nie jest taki straszny burak z wygladu,ale charakter ma jakis dziwny...nie umiem Wam tego opisac...troche moze taki dziecinny...no np...
-Maaagdaa?? a masz facebookaaa??? a czesto tam siedzisz???? fajny jest nieee????
bo nk to tak srednio lubie juz...

KUWA

Trzymajta mnie...no bez jaj...wydaje sie normalny chlopak,ale...jakos tak mnie odpycha taka gadka...
W ogole zapytal czy nie pojde z nim na piffo..a ja mam obraczke na palcu i zreszta kazdy wie,ze ja po slubie,a ten takie teksty...no wiadomo,ze mozna by pojsc pogadac i tyle nie? ale no sory...ja taka nie jestem i w ogole nie z nim raczej...
Dzisiaj poszlam do jednego sklepu z sukienkami i mam pare na oku...ale jest promocji hoho ,az mnie korci kupic ze dwie
bo w czerwcu mamy 2 wesela...no i musze byc piekna
babulka powiedziala mi,ze kupi mi taka kiecke
do 200zl...a ja widzialam dzisiaj po 100 zl zajebiste i se mysle,ze moze dwie se kupie
takie sa promocje,ze naprawde! myslalam,ze nie znajde takich tanich i ladnych,a tu prosze 
Z M. nawet,nawet...pogadalam z nim wczoraj,bo mialam wkurwa na niego i powiedzialam ,ze jak sie nie zmieni to go jebne ! nie moze tak byc jak jest,malzenstwo musi miec wspolne pieniadze,a nie kazdy trzyma w swojej kieszeni...no wezcie...ja bym mu ostatnia zlotowke oddala,a ten to chum jak nie wiem...
przykro mi normalnie... 
No,a jutro mam wolne az do wtorku
4 dni
bo akurat ta instytucja co w niej mam staz,w pon ma wolne
zajebioza co???A jutro rower z kumpela po wsi
juz sie nie moge doczekac kurde,troche moze dupa mi schudnie
niedaleko mamy taki fajny bar,wiec na pewno zajedziemy na male piwko
bo po duzym to spadne z bicycla
Ej u Was wszedzie tez taki upal?????chyba juz sandaly wyciagne nie???
-
Kapibarka: Widzę że sympatycznie tam, oprócz tych buraków, ale wiadomo są ludzie i taborety :P i ty uważaj żeby cię nie złapali za jazdę po pijanemu :P :P
-
sky_eye: @Kapibarka: hehehe spoczko mała :D uciekne w razie co przed pałami :D
-
LadyChatNoir: Też myślę nad sandałami już :D Może koleś nie wie, że obrączkę ślubną masz :P :D
Siemanko sranko 
A wiec juz opowiadam !!!!
Wczoraj wstalam o 5:20 .....i juz wlaczylo mi sie godzine wczesniej czuwanie,,,takze srednio spalam,bo myslalam o tym pierwszym dniu na stazu...
Po drodze spotkalam kolege z gimnazjum,tylko ze on taki troche chyba lekko uposledzony ...no i okazalo sie,ze on tez idzie na staz tam gdzie ja...i se poszlismy razem do kadrowej. Tam byla juz jakas dziewczyna,okazalo sie,ze jest bardzo mila... duzo nie gadalam z nia,ale taka malutka milutka
potem doszla jeszcze trojka stazystow i poszlismy na szkolenie do jakiejs blondyny w szpilach 15 cm
niezle...
No i trwalo to z godzine...moze 1,5 h i oprowadzila nas po obszarze zakladu i zaprowadzila kazdego z osobna na dany dzial...
W ogole jestem na dziale nie bardzo pasujacym do mojego kierunku i jestem zalamana...
No i poszlam do kierownika,pogadalam z nim ogolnie o wszystkim,oprowadzil mnie mniej wiecej po tym miejscu calym i kazal isc do domu,bo ani nie mialam ciuchow na zmiane,ani nic i chyba mu sie nie chcialo mna glowy juz zawracac
wiec w domku bylam na 10
znaczy skoczylam do babulki i mamulki
pojadlam,popilam
i potem pojechalam w chate
No,a dzis to samo...wstalam z rana ...M. spal smacznie pod ciepla kolderka,co 5 sekund go calowalam,masowalam siurdaka
kuuurde jak mi sie nie chcialo go zostawiac!!!!!
No,ale coz...musialam spierdalac na busa

No ogolnie powiem Wam,ze wszyscy sa mili dla mnie...nie chce zapeszac,bo moze zaraz bedzie inaczej,ale nie spodziewalam sie,ze tak mnie tam przyjma...no bez przesady,jest po prostu normalnie,ale ciesze sie,bo zawsze gdzie nie poszlam do roboty to kazdy byl chamski zajebany mułem, a teraz no tez nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca,bo zaraz sie okaze,ze kuzwa bede molestowana psychicznie na stazu
wiec mam tylko nadzieje,ze jakos dam rade i atmosfera bedzie ok
Zadzwonila do mnie wlasnie matka i juz mnie wkurwila! Boze!
Dzwoni i tak musze gadac z nia niewiadomo o czym 100 razy na dzien!
Zaczelam jej mowic o tym stazu i o tym,ze sie boje jak to bedzie po stazu,ze znowu beda mi gadac,ze nie mam pracy i ,ze beda na mnie napierac...tak jak jeszcze niedawno...a ta,zaczela przekrecac i gadac,ze przeciez ona mi pomogla z tym stazem,ze mi szuka pracy
ha! kurwa
szok
i nic nie moglam jej przegadac....zaczela lamentowac,ze ona mi pomaga,a ja wszystko zwalam na nia
MASAKRA JAK ONA MNIE WKURWIA CZASAMI !!!!!!!
Jezuniu...rozlaczylam sie i tyle ...
Dziadki M. tez mnie wkurwiaja jak chuj,znowu przesladowanie,wchodzenie w moje zycie z buciorami,kurwa tlumaczenie co z kim gdzie ....ODPIERDOLTA SIE ODE MNIE CIOTY ZAJEBANE! Jak ja bym chciala wykrzyczec im to w twarz...
M. zaczal wczoraj gadac,ze moglabym gdzies isc do pracy na weekendy....on naprawde oszalal...chyba chce,zebym sie wykonczyla...zebym kurwa nie spala,nie jadla,tyrala jak wół...nienawidze tego...nawet nie wiecie jak jest przejebane zyc z kims kto zydzi kazdgo grosza i wypomina...nie zawsze tak jest,ale jak juz ma humorek zjebany to koniec...wyrzywa sie na mnie...oczywiscie potem sa klotnie itd...staram sie mu uswiadomic,ze nie moze tak byc,czasami mi sie udaje cos mu wbic do łba,ale czasami chyba udaje takiego idiote albo taki jest
nieby ciesze sie,ze mam staz,a jakos i tak wszystko sie pierdoli
Lece suszyc glowe i klade sie wczesniej spac , :****

A wiec juz opowiadam !!!!
Wczoraj wstalam o 5:20 .....i juz wlaczylo mi sie godzine wczesniej czuwanie,,,takze srednio spalam,bo myslalam o tym pierwszym dniu na stazu...
Po drodze spotkalam kolege z gimnazjum,tylko ze on taki troche chyba lekko uposledzony ...no i okazalo sie,ze on tez idzie na staz tam gdzie ja...i se poszlismy razem do kadrowej. Tam byla juz jakas dziewczyna,okazalo sie,ze jest bardzo mila... duzo nie gadalam z nia,ale taka malutka milutka
potem doszla jeszcze trojka stazystow i poszlismy na szkolenie do jakiejs blondyny w szpilach 15 cm
niezle... No i trwalo to z godzine...moze 1,5 h i oprowadzila nas po obszarze zakladu i zaprowadzila kazdego z osobna na dany dzial...
W ogole jestem na dziale nie bardzo pasujacym do mojego kierunku i jestem zalamana...
No i poszlam do kierownika,pogadalam z nim ogolnie o wszystkim,oprowadzil mnie mniej wiecej po tym miejscu calym i kazal isc do domu,bo ani nie mialam ciuchow na zmiane,ani nic i chyba mu sie nie chcialo mna glowy juz zawracac
wiec w domku bylam na 10
znaczy skoczylam do babulki i mamulki
pojadlam,popilam
i potem pojechalam w chate
No,a dzis to samo...wstalam z rana ...M. spal smacznie pod ciepla kolderka,co 5 sekund go calowalam,masowalam siurdaka
kuuurde jak mi sie nie chcialo go zostawiac!!!!!No,ale coz...musialam spierdalac na busa

No ogolnie powiem Wam,ze wszyscy sa mili dla mnie...nie chce zapeszac,bo moze zaraz bedzie inaczej,ale nie spodziewalam sie,ze tak mnie tam przyjma...no bez przesady,jest po prostu normalnie,ale ciesze sie,bo zawsze gdzie nie poszlam do roboty to kazdy byl chamski zajebany mułem, a teraz no tez nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca,bo zaraz sie okaze,ze kuzwa bede molestowana psychicznie na stazu
wiec mam tylko nadzieje,ze jakos dam rade i atmosfera bedzie ok
Zadzwonila do mnie wlasnie matka i juz mnie wkurwila! Boze!
Dzwoni i tak musze gadac z nia niewiadomo o czym 100 razy na dzien!
Zaczelam jej mowic o tym stazu i o tym,ze sie boje jak to bedzie po stazu,ze znowu beda mi gadac,ze nie mam pracy i ,ze beda na mnie napierac...tak jak jeszcze niedawno...a ta,zaczela przekrecac i gadac,ze przeciez ona mi pomogla z tym stazem,ze mi szuka pracy
ha! kurwa
szok
i nic nie moglam jej przegadac....zaczela lamentowac,ze ona mi pomaga,a ja wszystko zwalam na nia
MASAKRA JAK ONA MNIE WKURWIA CZASAMI !!!!!!!Jezuniu...rozlaczylam sie i tyle ...
Dziadki M. tez mnie wkurwiaja jak chuj,znowu przesladowanie,wchodzenie w moje zycie z buciorami,kurwa tlumaczenie co z kim gdzie ....ODPIERDOLTA SIE ODE MNIE CIOTY ZAJEBANE! Jak ja bym chciala wykrzyczec im to w twarz...
M. zaczal wczoraj gadac,ze moglabym gdzies isc do pracy na weekendy....on naprawde oszalal...chyba chce,zebym sie wykonczyla...zebym kurwa nie spala,nie jadla,tyrala jak wół...nienawidze tego...nawet nie wiecie jak jest przejebane zyc z kims kto zydzi kazdgo grosza i wypomina...nie zawsze tak jest,ale jak juz ma humorek zjebany to koniec...wyrzywa sie na mnie...oczywiscie potem sa klotnie itd...staram sie mu uswiadomic,ze nie moze tak byc,czasami mi sie udaje cos mu wbic do łba,ale czasami chyba udaje takiego idiote albo taki jest
nieby ciesze sie,ze mam staz,a jakos i tak wszystko sie pierdoli
Lece suszyc glowe i klade sie wczesniej spac , :****
-
.Vanilia.:
Przynajmniej jestes zadowolona ze stażu i nie siedzisz w domu tylko masz zajęcie :) Ps zaprosiłam Cię do zabawy ;P
-
Kapibarka: Oj tam psychicznie, jakby jakiś przystojniak pomolestował cię troszkę fizycznie to byś pewnie nie miała nic przeciwko :P a to na jakim dziale siedzisz?
-
KooochamCie: Najważniejsze, że dostałaś ten staż i że coś zarobisz :) To dobrze, że coś ruszyło się do przodu i nie daj sobie nic wmówić ! Dobrze, że jesteś silna i dajesz sobie rade :) Ja osobiście trzymam za Ciebie kciuki :) Szkoda tylko, że ten Twój chłop czasami ma takie odskoki ;/ Ale ludzi idealnych nie ma prawda ? :)
Kochane babeczki
DOSTALAM STAZ !!!
Okazalo sie,ze Urzad Pracy dal dodatkowych 3 stazystow i kadrowa wybrala m.in. mnie
jestem very very happy!!!
Zaczynam od pon. na 7 rano i najpierw mamy jakies szkolenie BHP, a potem nie wiem co bede robic,do ktorej itd...ogolnie jest praca do 15...ale w pon. konczymy wczesniej,bo musimy isc do Urzedu oddac wypelnione skierowanie
no i teraz boje sie pierwszego dnia...w sumie to gorzej...sram w majty ze strachu,bo wiecie....zawsze tak jest pierwszego dnia co nie? nie wiesz co Cie czeka,na kogo trafisz,czy stazysci chociaz beda w porzadku....no zobaczymy....troche mam problem z dojazdami,ale moze jakos to rozwiaze....
No i Urzad teraz nie oddaje za dojazdy,bo maja malo kasy...
Kiedys jak mialam staz na sekretarza to oddawali i bardziej sie oplacalo to wszystko.... ale co zrobic...
No i myslalam,ze M. sie ucieszy....ze bedzie ze mnie dumny,ze staram sie o lepsze stanowisko,a nie prace za marne grosze i to w jakims syfie totalnym....a on uwaza,ze staz to nie praca....ha! nastepny czub,ktory nie ma o niczym pojecia...
Wiecie co? czy ja dobrze mysle?
Skonczylam studia....(PROSZE NIE MYSLEC ZE UWAZAM SIE ZA CHUJ WI KOGO SKORO JESTEM PO STUDIACH,BO KURWA TAK WCALE NIE JEST !!! ZRESZTA CO TU SIE KURWA SZCZYCIC SKORO BABA PO SZKOLE I NIE MA PRACY !!!!???? )
NO...a wiec skoro ktos konczy studia to stara sie zdobyc jakies doswiadczenie bardziej w swoim zawodzie nie...?? normalne wydaje mi sie...
I skoro mam do wyboru staz,gdzie pracuje sie od pon do pt od 7 do 15,weekendy wolne,swieta wolne a kurde prace sezonowa od rana do nocy w weekendy i swieta trzeba zapierdalac to wole staz ! i za chuja nikt mi nie przegada,ze mysle zle!
Odbebnisz staz to potem ludzie inaczej na Cb patrza jak idziesz szukac pracy w zawodzie! w cv juz se moge napisac,ze mam staz jako ten i ten !!! na stanowisku takim i takim!!!!! a ten moj chuj tego nie rozumie!
Chwilowo nienawidze go! zero wsparcia,zero zrozumienia,no nic...i to jest moj mąż??? w chuju mam takiego męża !
No i co zle mowie??? czlowiek powinien korzystac z takich okazji jak staz czy cos podobnego,zeby juz to miec w papierach,toz to wstyd napisac w cv,ze pol zycia przepracowalas w gofrach
Ja jestem z siebie dumna...bo udalo mi sie ...modlilam sie jak glupia,zeby chociaz staz spadl mi z nieba...
Przyszla dzisiaj babka M. i zaczela mi pierdolic,ze jej sie w glowie nie miesci jak ja moge jechac do mamy i babci i tam spac...dziadek tak samo...ze dziwia sie,ze M. sie na to godzi....oni mysla,ze jak ja tam jade na noc to chodze gdzies,robie niewiadomo co i z kim (mozna sie domyslic o co kaman ) ....
Wiec ja tlumacze jej,ze przeciez to jest moja rodzina....ze mam tylko ich i co i mam nie jezdzic i nie spac,bo wam sie to nie podoba?? bo ktos se rozne glupie rzeczy mysli o mnie?? to mowie nie znacie mnie? i takie rzeczy o mnie myslicie? powiedzialam jej,ze bardzo mi milo skoro tak mysla... tyle czasu mnie znaja i takie rzeczy gadaja?? kurwa no i niech ktos mi powie,ze ludzie nie sa pojebani???
Babka zaczela gadac,ze ona tez nigdy nie mogla jechac do rodziny,bo dziadek jej nie pozwalal i by ja chyba z domu wywalil... A CO MNIE TO KURWA OBCHODZI ??? to jej wina,ze dala sie tak zlapac w pulapke i cale zycie kurwa siedzi przy dziadku w domu! on se nawet herbaty nie zrobi,bo mowi,ze ONA OD TEGO JEST !!!
I co i moze ja mam nie jezdzic do rodziny,bo im sie to nie podoba? bo oni sa staroswieccy i w ich czasach sie tak nie robilo??? Boze przysiegam,ze jak stane na nogi i bede wkoncu zarabiac to musimy sie wyprowadzic...bo ja nie dam rady...nie da sie mieszkac z dziadami pod jednym dachem serio....
Prawie sie z nia poklocilam! tak mnie wkurwila! wielce kurwa madra,wszystkie rozumy pozjadala i bedzie mi tu kazania prawic!
wazne,ze M. juz sie ta nie sapie jak tam jezdze i spie! bo on wie,ze ja tam nic zlego nie robie i wie,ze jak tam jade to tez jest mi lepiej wewnetrznie...i w sumie zawsze mam jakies zalatwienia przy okazji,a ze zostaje na noc to po to ,zeby zaraz nie wracac busem do domu tylko chwile pobyc z babcia i mama...
Jezu dla mnie to jest takie wszystko proste....a inni tylko komplikuja i tak wpierdalaja sie w zycie innych! Boze!!!
JAkbym powiedziala mamie i babci co ta babka i dziadek wygaduja to by sie za glowe zlapaly...
PRZEPRASZAM,ZE NIE ROBIE WESELSZYCH WPISOW,ALE TERAZ MAM JAKIS CZAS ZAJEBANY MUŁEM, GDZIE NIC SIE NIE UKLADA !!!
Znowu mama z babcia ostatnio jak bylam tez sie klocily...
Ja nie wiem....matka z corka,zeby sie tak nie dogadywac...i obie sa winne! ale mama to przegina rowno...obwinia babcie za wszystko...za to,ze chora,za to,ze nic sie nie uklada,za to,ze nie odeszla od dziadka jak ich bil,wyzywal i ...podejrzewam jeszcze jedna rzecz,ale nie mam dowodow,wiec lepiej zachowam to dla siebie...kto jest domyslny to moze sobie wyobrazic co mi chodzi po glowie...
Szkoda mi babci,bo ona jest jaka jest,ale nie zaczepia tej mamy...nie chodzi za nia i nie pierdoli jej za uchem,ze to robi zle czy to...to wlasnie mama jest prowodyrem wszystkich klotni! i jak jej chce przetlumaczyc,ze zle robi to jeszcze i mi sie dostaje...nie wiem co mam zrobic z tym wszystkim...jak im pomoc...jak dotrzec...masakra jedna wielka
przykro mi,bo obie zle sie czuja i wkolko cos im dolega i nie potrafia zyc spokojnie...
Lece robic obiadek,buziaki
DOSTALAM STAZ !!!
Okazalo sie,ze Urzad Pracy dal dodatkowych 3 stazystow i kadrowa wybrala m.in. mnie
jestem very very happy!!!Zaczynam od pon. na 7 rano i najpierw mamy jakies szkolenie BHP, a potem nie wiem co bede robic,do ktorej itd...ogolnie jest praca do 15...ale w pon. konczymy wczesniej,bo musimy isc do Urzedu oddac wypelnione skierowanie
no i teraz boje sie pierwszego dnia...w sumie to gorzej...sram w majty ze strachu,bo wiecie....zawsze tak jest pierwszego dnia co nie? nie wiesz co Cie czeka,na kogo trafisz,czy stazysci chociaz beda w porzadku....no zobaczymy....troche mam problem z dojazdami,ale moze jakos to rozwiaze....No i Urzad teraz nie oddaje za dojazdy,bo maja malo kasy...
Kiedys jak mialam staz na sekretarza to oddawali i bardziej sie oplacalo to wszystko.... ale co zrobic...

No i myslalam,ze M. sie ucieszy....ze bedzie ze mnie dumny,ze staram sie o lepsze stanowisko,a nie prace za marne grosze i to w jakims syfie totalnym....a on uwaza,ze staz to nie praca....ha! nastepny czub,ktory nie ma o niczym pojecia...
Wiecie co? czy ja dobrze mysle?
Skonczylam studia....(PROSZE NIE MYSLEC ZE UWAZAM SIE ZA CHUJ WI KOGO SKORO JESTEM PO STUDIACH,BO KURWA TAK WCALE NIE JEST !!! ZRESZTA CO TU SIE KURWA SZCZYCIC SKORO BABA PO SZKOLE I NIE MA PRACY !!!!???? )
NO...a wiec skoro ktos konczy studia to stara sie zdobyc jakies doswiadczenie bardziej w swoim zawodzie nie...?? normalne wydaje mi sie...
I skoro mam do wyboru staz,gdzie pracuje sie od pon do pt od 7 do 15,weekendy wolne,swieta wolne a kurde prace sezonowa od rana do nocy w weekendy i swieta trzeba zapierdalac to wole staz ! i za chuja nikt mi nie przegada,ze mysle zle!
Odbebnisz staz to potem ludzie inaczej na Cb patrza jak idziesz szukac pracy w zawodzie! w cv juz se moge napisac,ze mam staz jako ten i ten !!! na stanowisku takim i takim!!!!! a ten moj chuj tego nie rozumie!
Chwilowo nienawidze go! zero wsparcia,zero zrozumienia,no nic...i to jest moj mąż??? w chuju mam takiego męża !
No i co zle mowie??? czlowiek powinien korzystac z takich okazji jak staz czy cos podobnego,zeby juz to miec w papierach,toz to wstyd napisac w cv,ze pol zycia przepracowalas w gofrach
Ja jestem z siebie dumna...bo udalo mi sie ...modlilam sie jak glupia,zeby chociaz staz spadl mi z nieba...
Przyszla dzisiaj babka M. i zaczela mi pierdolic,ze jej sie w glowie nie miesci jak ja moge jechac do mamy i babci i tam spac...dziadek tak samo...ze dziwia sie,ze M. sie na to godzi....oni mysla,ze jak ja tam jade na noc to chodze gdzies,robie niewiadomo co i z kim (mozna sie domyslic o co kaman ) ....
Wiec ja tlumacze jej,ze przeciez to jest moja rodzina....ze mam tylko ich i co i mam nie jezdzic i nie spac,bo wam sie to nie podoba?? bo ktos se rozne glupie rzeczy mysli o mnie?? to mowie nie znacie mnie? i takie rzeczy o mnie myslicie? powiedzialam jej,ze bardzo mi milo skoro tak mysla... tyle czasu mnie znaja i takie rzeczy gadaja?? kurwa no i niech ktos mi powie,ze ludzie nie sa pojebani???
Babka zaczela gadac,ze ona tez nigdy nie mogla jechac do rodziny,bo dziadek jej nie pozwalal i by ja chyba z domu wywalil... A CO MNIE TO KURWA OBCHODZI ??? to jej wina,ze dala sie tak zlapac w pulapke i cale zycie kurwa siedzi przy dziadku w domu! on se nawet herbaty nie zrobi,bo mowi,ze ONA OD TEGO JEST !!!
I co i moze ja mam nie jezdzic do rodziny,bo im sie to nie podoba? bo oni sa staroswieccy i w ich czasach sie tak nie robilo??? Boze przysiegam,ze jak stane na nogi i bede wkoncu zarabiac to musimy sie wyprowadzic...bo ja nie dam rady...nie da sie mieszkac z dziadami pod jednym dachem serio....
Prawie sie z nia poklocilam! tak mnie wkurwila! wielce kurwa madra,wszystkie rozumy pozjadala i bedzie mi tu kazania prawic!
wazne,ze M. juz sie ta nie sapie jak tam jezdze i spie! bo on wie,ze ja tam nic zlego nie robie i wie,ze jak tam jade to tez jest mi lepiej wewnetrznie...i w sumie zawsze mam jakies zalatwienia przy okazji,a ze zostaje na noc to po to ,zeby zaraz nie wracac busem do domu tylko chwile pobyc z babcia i mama...
Jezu dla mnie to jest takie wszystko proste....a inni tylko komplikuja i tak wpierdalaja sie w zycie innych! Boze!!!
JAkbym powiedziala mamie i babci co ta babka i dziadek wygaduja to by sie za glowe zlapaly...
PRZEPRASZAM,ZE NIE ROBIE WESELSZYCH WPISOW,ALE TERAZ MAM JAKIS CZAS ZAJEBANY MUŁEM, GDZIE NIC SIE NIE UKLADA !!!
Znowu mama z babcia ostatnio jak bylam tez sie klocily...
Ja nie wiem....matka z corka,zeby sie tak nie dogadywac...i obie sa winne! ale mama to przegina rowno...obwinia babcie za wszystko...za to,ze chora,za to,ze nic sie nie uklada,za to,ze nie odeszla od dziadka jak ich bil,wyzywal i ...podejrzewam jeszcze jedna rzecz,ale nie mam dowodow,wiec lepiej zachowam to dla siebie...kto jest domyslny to moze sobie wyobrazic co mi chodzi po glowie...
Szkoda mi babci,bo ona jest jaka jest,ale nie zaczepia tej mamy...nie chodzi za nia i nie pierdoli jej za uchem,ze to robi zle czy to...to wlasnie mama jest prowodyrem wszystkich klotni! i jak jej chce przetlumaczyc,ze zle robi to jeszcze i mi sie dostaje...nie wiem co mam zrobic z tym wszystkim...jak im pomoc...jak dotrzec...masakra jedna wielka
przykro mi,bo obie zle sie czuja i wkolko cos im dolega i nie potrafia zyc spokojnie...Lece robic obiadek,buziaki
-
sky_eye: @Ślićnoća: dokaldnie...i popieram,ze jest psychicznie chora !
-
LadyChatNoir: A co złego jest w jeżdżeniu do własnej(!!) rodziny?? Trochę mnie zaszokowałaś tym wpisem :O
-
sky_eye: @LadyChatNoir: ja caly czas jestem w szoku...stare dziady siedza calymi dniami w domu i tak kurwa wymyslaja,i kazdemu zycie chca ukladac...im sie wydaje,ze jezdze i sie pierdole z kazdym po kolei...ale to jest ich glupie myslenie tylko!
Hmmm...od czego by tu zaczac...
O robocie nie chce mi sie pisac,bo tak mnie drazni ten temat ,ze szok...
Ale moge jedynie zdradzic,ze bylam na niby szkoleniu kilka godzin w takim barku gdzie sa gofry,lody i desery...ogolnie masakra...
Chodzilam i roznosilam cv wszedzie gdzie sie dalo i zadzwonili tylko stamtad wlasnie...
Za godzine uwaga...5zł...w sezonie praca od 8-22...14h x 5zl = 70zł na dzien za tyle godzin zapierdalania...
Wiem...smieszne...jak narazie tylko na weekendy,ale maja jeszcze dzwonic...chyba sie spodobalam,bo nie siedzialam na dupie tylko cos staralam sie robic caly czas,ale i tak mnie to nie satysfakcjonuje niestety...nie za takie pieniadze i nie po studiach...gdzie kurwa czlowiek sie ozapierdalal,kasy wydal w chuj na jezdzenie,na busy ,na nauke i kurwa co teraz?? kurwa isc robic z siebie popychadlo za takie marne grosze?? az mnie sciska w srodku...nawet nie wiecie jaka jestem wkurwiona na ten swiat,na siebie,na moje zajebane zycie...
Dziewczyny wredne,patrza na ciebie jak na debila ktory jest zielony jak chuj,a najgorsze jest to,ze kurwa wszedzie tak jest! wszedzie jest wyzysk,chamstwo,szefostwo zajebane w chuj!! Boze nie wytrzymam normalnie!
Zajechalam dzisiaj do chlodni i tez pytalam o prace,baba sie zdziwila,ze dziewczyna po studiach i pcha sie do skrzynek..no kurde musze szukac gdziekolwiek roboty byle by zarobic nie? to takie dziwne? powiedzialam jej,ze niestety teraz jest ciezko znaleazc prace w zawodzie...ale nic mi nie obiecala...takze trzeba szukac dalej...
Ze stazem wydawalo mi sie wszystko jasne...bylam w piatek u baby i mowila,ze nie dostalam stazu..
Zalamka,placz mimo tego,ze sie spodziewalam odmowy...
Dzisiaj mama do mnie dzwoni i mowi,ze ta baba mowila,ze zaszla jakas pomylka,ze to mnie maja przyjac na staz,a jak ja bylam u tej kadrowej to ona zle spojrzala na nazwisko i zle mi powiedziala....no kurwa ej....nie wierze w to....
Az tak by sie pomylila? noł łej...
I potem mama gadala ze znajoma w Urzedu Pracy i sie okazalo,ze ten zaklad gdzie ja chce isc na staz dostal jednak 5 stazy i,ze mam czekac na tel bo do konca tyg powinno sie wszystko wyjasnic....ja pierdole....
No i w co ja mam wierzyc? mialam jechac jutro szukac dalej roboty,ale jak bede miala staz to po co mam se glowe zawracac? ale jak nie dostane,bo znowu to wszystko ktos se poprzekrecal albo cos???
JEZUNIU ...i wez tu czlowieku sie nie wkurwiaj no....
Nie wiem co mam robic,co myslec i juz mnie znowu jakas depresja dopadla chyba....
Kurwa czy to zycie zawsze musi sie tak jebac?!
Z M...bylismy w sob na disco,wkurwilam sie,bo sie uchlal,malo tanczylismy,bo se kurwa siedzial z kolegami i chcial chlac,a ja go nie zostawialam,bo juz w ogole by chuj wi ile wychlal i co robil...nie ufam mu do konca i ..kurwa zreszta ! pojechalam na impreze,zeby z nim sie bawic ,a nie z jakimis dziewuchami! ja pierdole!
Oczywiscie rzygal,musialam sie nad nim kurwa pastwic,pobilam go,darlam jak nie wiem,bo juz nie mialam sily....a w ndz musialam wstac o 7 rano,zeby zdazyc na to "szkolenie"...
Wieczorem jakos bylo lepiej,juz gadalismy ze soba,pojechalismy na hambuksa,taka mala randka...nazarlam sie jak swynia i bylam happy,bo juz dawno chodzil za mna hambiurger
No i co wiecej...zla jestem ogolnie...ciagle problemy,zero radosci...
I w ogole ruchac mi sie chce,a M. wroci wieczorem ...
Kiss,kiss
O robocie nie chce mi sie pisac,bo tak mnie drazni ten temat ,ze szok...
Ale moge jedynie zdradzic,ze bylam na niby szkoleniu kilka godzin w takim barku gdzie sa gofry,lody i desery...ogolnie masakra...
Chodzilam i roznosilam cv wszedzie gdzie sie dalo i zadzwonili tylko stamtad wlasnie...
Za godzine uwaga...5zł...w sezonie praca od 8-22...14h x 5zl = 70zł na dzien za tyle godzin zapierdalania...
Wiem...smieszne...jak narazie tylko na weekendy,ale maja jeszcze dzwonic...chyba sie spodobalam,bo nie siedzialam na dupie tylko cos staralam sie robic caly czas,ale i tak mnie to nie satysfakcjonuje niestety...nie za takie pieniadze i nie po studiach...gdzie kurwa czlowiek sie ozapierdalal,kasy wydal w chuj na jezdzenie,na busy ,na nauke i kurwa co teraz?? kurwa isc robic z siebie popychadlo za takie marne grosze?? az mnie sciska w srodku...nawet nie wiecie jaka jestem wkurwiona na ten swiat,na siebie,na moje zajebane zycie...
Dziewczyny wredne,patrza na ciebie jak na debila ktory jest zielony jak chuj,a najgorsze jest to,ze kurwa wszedzie tak jest! wszedzie jest wyzysk,chamstwo,szefostwo zajebane w chuj!! Boze nie wytrzymam normalnie!
Zajechalam dzisiaj do chlodni i tez pytalam o prace,baba sie zdziwila,ze dziewczyna po studiach i pcha sie do skrzynek..no kurde musze szukac gdziekolwiek roboty byle by zarobic nie? to takie dziwne? powiedzialam jej,ze niestety teraz jest ciezko znaleazc prace w zawodzie...ale nic mi nie obiecala...takze trzeba szukac dalej...
Ze stazem wydawalo mi sie wszystko jasne...bylam w piatek u baby i mowila,ze nie dostalam stazu..
Zalamka,placz mimo tego,ze sie spodziewalam odmowy...
Dzisiaj mama do mnie dzwoni i mowi,ze ta baba mowila,ze zaszla jakas pomylka,ze to mnie maja przyjac na staz,a jak ja bylam u tej kadrowej to ona zle spojrzala na nazwisko i zle mi powiedziala....no kurwa ej....nie wierze w to....
Az tak by sie pomylila? noł łej...
I potem mama gadala ze znajoma w Urzedu Pracy i sie okazalo,ze ten zaklad gdzie ja chce isc na staz dostal jednak 5 stazy i,ze mam czekac na tel bo do konca tyg powinno sie wszystko wyjasnic....ja pierdole....
No i w co ja mam wierzyc? mialam jechac jutro szukac dalej roboty,ale jak bede miala staz to po co mam se glowe zawracac? ale jak nie dostane,bo znowu to wszystko ktos se poprzekrecal albo cos???
JEZUNIU ...i wez tu czlowieku sie nie wkurwiaj no....
Nie wiem co mam robic,co myslec i juz mnie znowu jakas depresja dopadla chyba....
Kurwa czy to zycie zawsze musi sie tak jebac?!
Z M...bylismy w sob na disco,wkurwilam sie,bo sie uchlal,malo tanczylismy,bo se kurwa siedzial z kolegami i chcial chlac,a ja go nie zostawialam,bo juz w ogole by chuj wi ile wychlal i co robil...nie ufam mu do konca i ..kurwa zreszta ! pojechalam na impreze,zeby z nim sie bawic ,a nie z jakimis dziewuchami! ja pierdole!
Oczywiscie rzygal,musialam sie nad nim kurwa pastwic,pobilam go,darlam jak nie wiem,bo juz nie mialam sily....a w ndz musialam wstac o 7 rano,zeby zdazyc na to "szkolenie"...

Wieczorem jakos bylo lepiej,juz gadalismy ze soba,pojechalismy na hambuksa,taka mala randka...nazarlam sie jak swynia i bylam happy,bo juz dawno chodzil za mna hambiurger

No i co wiecej...zla jestem ogolnie...ciagle problemy,zero radosci...
I w ogole ruchac mi sie chce,a M. wroci wieczorem ...
Kiss,kiss
-
.Vanilia.:
Chyba wszyscy imprezowali w sobotę, bo ja tez byłam ze swoim. Kochana współczuje z tą pracą, ja tez szukam i tez składam podanie o staż, ale jak narazie cisza wszędzie...Ty masz o tyle dobrze, ze jestes juz po studiach a ja dopiero zaczęłam...
-
LadyChatNoir: Napięcie widzę sięga zenitu :] Trzymaj się :*
-
Kapibarka: Jak tak czytam te twoje boje o pracę to zaczynam się bać co będzie ze mną...no i ty po studiach, a ja po maturach chcę się gdzieś załapać bo nie chcę siedzieć bezczynnie w domu i mieć swój grosz...no i byłabym trochę do przodu w porównaniu z tymi co będą na studiach dziennych...ciekawe jak to będzie...
Bylam na basenie...chcialam jakiejs zmiany,wiec wzielam dupe w troki,wypucowalam sie,wygolilam,zeby tam jakis busz z majtow nie wystawal
no iiii POSZLAM sie basenowac...
Pierwsza godzina zajebista,pelny relaks,odprezenie,dupa wymoczona rowno,oczywiscie juz bylam glodna jak uuj,ale jeszcze chcialam troche poplywac...nagle wszedl koles...o Boze MLODY BOG...ciemne wloski,fajna pupka,no i siusiek chyba spory,bo jakos mu tam cos wystawalo
Nie moglam na niego nie patrzec...po prostu byl idealny dla moich oczu...rozmarzylam sie i nawet nie zauwazylam kiedy sam zaczal sie na mnie lampic...niezle sie zburaczylam...ale i tak ciagle go obserwowalam...
Wyszlam z basenu,siadlam na lawce i zdjelam czepek...moje wlosy nie byly do konca mokre,wiec przeczesalam je reka iii...kurde i w tym momencie MLODY BOG podszedl do mnie... OMG myslalam,ze umre...w ogole zdziwilam sie,bo kurde hellol DO MNIE??? usiadl i powiedzial,ze milo mu bylo jak na niego patrzylam i ze wiedzial,ze jak tu przyjdzie to cos sie wydarzy...

Siedzialam jak mumia,ale O DZIWO zaczelam z nim flirtowac...od dawna chcialam kogos poznac i poczuc sie FAJNIE...M. wtedy nie bylo w mojej glowie...
Koles okazal sie super...widac,ze umie gadac z babkami i nie boi sie tego...
Po krotkiej rozmowie wstal i doslownie prezyl sie przed moimi oczami...o raju...taka mialam ochote dac mu dupy...siet masakra jakas ...
Zaproponowal,zebysmy poplywali razem...wiedzial,ze mam kisiel w majtach jak na niego patrzylam...
Uczyl mnie jakichs trikow,pozycji
wodnych i strasznie czesto mnie dotykal...i to w takich miejscach....yhym... wreszcie bylam taka podjarana,ze stanelam przed nim,spojrzalam mu w oczy i dotknelam jego fiuta...
Pocalowal mnie...goraco,namietnie,czule...jak nikt nigdy...
Zsunelam mu kapielowki...zlapal mnie za biodra i uniosl lekko do gory...
On byl gotowy,ja cala mokra,rozpalona....przycisnal mnie mocno do siebie i wszedl jednym pchnieciem...zapomnialam o calym swiecie...on chyba tez...kochalismy sie jak szaleni,calowalismy bez przerwy i bylo mi z tym dobrze...a nawet bardzo dobrze...chcialam wiecej...
Po wszystkim smialismy sie...patrzylismy na siebie i smialismy...
Poszlam pod prysznic i kiedy juz mialam wychodzic,przyszedl do mnie...podszedl od tylu,ale kiedy poczulam jego zapach,nie mialam watpliwosci...
Oparl moje rece o sciane,zaczal piescic,zrobil nawet minetke...mmm...w koncu wszedl we mnie od tylu,zlapal za wlosy i zrobil swoje...trwalo to jakis czas...podobalo mi sie...kilka razy zwalnial i wychodzil,bo mial ochote dojsc,ale nie chcial konczyc...chcial jeszcze...wtedy bralam go do buzi i piescilam jak tylko moglam...
Najlepszy sex w moim zyciu...czy zaluje?
KURWA NIE,BO TO BYL TYLKO SEN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ALE WAS NABRALAM COOOO????????????????????????????????
Taka bylam podjarana,ze az mialam zmazy nocne! no kurwa mialam orgazm
dziwne co???ale ja nie moge po chuj mi sie snia takie zajebiste akcje????i se wyobrazam potem i gapie na laskow,i chce mi sie pieprzyc????????
OOOOjjj ide do mezulka...spi,chrapie,ale i tak go zgwalce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Buziaczki
milych erotycznych doznan zycze
no iiii POSZLAM sie basenowac...Pierwsza godzina zajebista,pelny relaks,odprezenie,dupa wymoczona rowno,oczywiscie juz bylam glodna jak uuj,ale jeszcze chcialam troche poplywac...nagle wszedl koles...o Boze MLODY BOG...ciemne wloski,fajna pupka,no i siusiek chyba spory,bo jakos mu tam cos wystawalo

Nie moglam na niego nie patrzec...po prostu byl idealny dla moich oczu...rozmarzylam sie i nawet nie zauwazylam kiedy sam zaczal sie na mnie lampic...niezle sie zburaczylam...ale i tak ciagle go obserwowalam...
Wyszlam z basenu,siadlam na lawce i zdjelam czepek...moje wlosy nie byly do konca mokre,wiec przeczesalam je reka iii...kurde i w tym momencie MLODY BOG podszedl do mnie... OMG myslalam,ze umre...w ogole zdziwilam sie,bo kurde hellol DO MNIE??? usiadl i powiedzial,ze milo mu bylo jak na niego patrzylam i ze wiedzial,ze jak tu przyjdzie to cos sie wydarzy...

Siedzialam jak mumia,ale O DZIWO zaczelam z nim flirtowac...od dawna chcialam kogos poznac i poczuc sie FAJNIE...M. wtedy nie bylo w mojej glowie...
Koles okazal sie super...widac,ze umie gadac z babkami i nie boi sie tego...
Po krotkiej rozmowie wstal i doslownie prezyl sie przed moimi oczami...o raju...taka mialam ochote dac mu dupy...siet masakra jakas ...
Zaproponowal,zebysmy poplywali razem...wiedzial,ze mam kisiel w majtach jak na niego patrzylam...
Uczyl mnie jakichs trikow,pozycji
wodnych i strasznie czesto mnie dotykal...i to w takich miejscach....yhym... wreszcie bylam taka podjarana,ze stanelam przed nim,spojrzalam mu w oczy i dotknelam jego fiuta...Pocalowal mnie...goraco,namietnie,czule...jak nikt nigdy...
Zsunelam mu kapielowki...zlapal mnie za biodra i uniosl lekko do gory...
On byl gotowy,ja cala mokra,rozpalona....przycisnal mnie mocno do siebie i wszedl jednym pchnieciem...zapomnialam o calym swiecie...on chyba tez...kochalismy sie jak szaleni,calowalismy bez przerwy i bylo mi z tym dobrze...a nawet bardzo dobrze...chcialam wiecej...
Po wszystkim smialismy sie...patrzylismy na siebie i smialismy...
Poszlam pod prysznic i kiedy juz mialam wychodzic,przyszedl do mnie...podszedl od tylu,ale kiedy poczulam jego zapach,nie mialam watpliwosci...
Oparl moje rece o sciane,zaczal piescic,zrobil nawet minetke...mmm...w koncu wszedl we mnie od tylu,zlapal za wlosy i zrobil swoje...trwalo to jakis czas...podobalo mi sie...kilka razy zwalnial i wychodzil,bo mial ochote dojsc,ale nie chcial konczyc...chcial jeszcze...wtedy bralam go do buzi i piescilam jak tylko moglam...
Najlepszy sex w moim zyciu...czy zaluje?
KURWA NIE,BO TO BYL TYLKO SEN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ALE WAS NABRALAM COOOO????????????????????????????????
Taka bylam podjarana,ze az mialam zmazy nocne! no kurwa mialam orgazm
dziwne co???ale ja nie moge po chuj mi sie snia takie zajebiste akcje????i se wyobrazam potem i gapie na laskow,i chce mi sie pieprzyc????????OOOOjjj ide do mezulka...spi,chrapie,ale i tak go zgwalce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Buziaczki
milych erotycznych doznan zycze
-
Kapibarka: Juz miałam napisac ze znowu jakies ciacho wylukałas :P i do momentu rozmowy uwierzyłam nawet ale później to już było widać że jaja sobie robisz :P idź ty zboczuchu :P ale uśmiałam się nieźle z samego rana :D
-
sky_eye: oooo nie uwierzylas????? no wiesz co...ja sama uwierzylam jak to przeczytalam :D ale ciesze sie,ze chociaz poprawilam Ci humor :D :D :D
-
Kapibarka: Najwyraźniej już trochę cię poznałam :P widzę nienasycona jesteś skoro śnią ci się takie akcje :P
Zakochalam sie... Wrzucilabym przez you tuba,ale jestem za tępa i nie potrafie
-
Kapibarka: Też bym potańczyła :P a spróbuj linka wrzucić do filmu :P
-
sky_eye: @Kapibarka: zmienilam na ZAKOCHALAM SIE bo przy tej piesni chyba nie da sie wytanczyc :D
-
Kapibarka: @sky_eye: Ale i tak mam ogromną ochotę na imprezę, gorzej będzie się na nią dostać :/
Ostatnie komentarze
-
Kapibarka, 10 dni temu »
-
Kapibarka, 10 dni temu »
-
.Vanilia., 10 dni temu »
-
LadyChatNoir, 10 dni temu »
-
.Vanilia., 16 dni temu »
-
LadyChatNoir, 17 dni temu »
-
.Vanilia., 19 dni temu »












-
LadyChatNoir:
-
.Vanilia.:
-
Kapibarka:
Pokaż wszystkie (5) ›